niedziela, 8 stycznia 2017

Kebab nienawiści - przykra prawda o pięknym kraju

          Rzadko wypowiadam się publicznie na tematy polityczne, a w ogóle pierwszy raz robię to na blogu. Nie martwcie się nie zmieni on nagle profilu i nadal będzie tylko podróżniczy, ale postanowiłem odezwać się na temat który mnie ostatnio bardzo boli. Mam na myśli falę nienawiści która ogarnęła Polskę, falę nienawiści do przybyszów z obcych stron. Nie będzie to post o PISie, PO czy nawet o romansach Ryszarda P. w Portugalii (choć to ostatnie by się ciut nadało, bo wkrada się nam wątek podróżniczy). Będzie to post o nas samych, o imigrantach w Polsce i o tolerancji w podróży, kiedy to my jesteśmy obcy, a jednak możemy liczyć na gościnność i pomoc.

wtorek, 27 grudnia 2016

Umarł Król, niech żyje Król!!! - Czyli rok się kończy, rok się zaczyna... 2016/2017

Toast za nowy rok!
          Kolejny rok mija w moim podróżniczym życiu, jest to też kolejny rok blogowania i oczywiście kolejny rok życia. Czy to był udany rok? Podróżniczo zdecydowanie tak, zawodowo właściwie też mimo że jak pamiętacie w 2015 roku rzuciłem pracę na etacie. Prywatnie bywało też bardzo ciężko, ale tym was zanudzał nie będę. Zapraszam najpierw na krótkie streszczenie minionego roku.

poniedziałek, 5 grudnia 2016

A co to Macedonia jest? Czyli o tym jak pojechałem i się dowiedziałem.


         Lato w Polsce chyliło się ku końcowi, a w mojej głowie pojawiła się myśl że fajnie byłoby je ciut przedłużyć. W tym roku udało mi się trochę zapoznać z południem Europy, a dokładnie z Bałkanami. Tak, to będzie dobry kierunek trochę jak wschód, trochę jak zachód, ciepło, tanio i jeszcze nie tak komercyjnie. Długo nie trzeba było szukać, bilety do Skopje z Berlina za dosłownie parę euro same się prosiły żeby je kupić. Tym bardziej że o Macedonii do tej poryw wiedziałem tyle że jest, w mojej głowie to był wystarczający argument żeby jechać i zobaczyć co to znaczy jest. Lubię jeździć sam, ale lubię też w dobrym towarzystwie, wystarczyło rzucić tylko hasło do Pauliny prowadzącej bloga Mucha w Sieci i już towarzystwo było zapewnione, bilety kupione na początek października. Hej przygodo.

niedziela, 27 listopada 2016

Mgliste Góry Bystrzyckie


         Czasami jest tak że właściwie nie planujemy żadnych wojaży, żadnych trekkingów czy choćby małego wyskoku w góry. Jednak los postanawia podrzucić coś i okazuje się że w jedną z jesiennych sobót wylądowałem w Górach Bystrzyckich. Właściwie to nie los, a Przewozy Regionalne postanowiły zorganizować mi czas. Pewnie zastanawiacie się jak to rozumieć? Ano odpowiedź jest prosta. Przewozy Regionalne obchodziły właśnie 15 urodziny, w związku z tym chciały podzielić się radością ze swoimi klientami. Padło na blogerów, właściwie to padło na mnie. Wracając pewnego dnia wieczorem do domu na stole zauważyłem paczkę od kuriera, a w niej kilka upominków i dwa bilety turystyczne, czyli tzw. weekendowe, z terminem na zbliżający się weekend. Nie mogłem przejść obojętnie, dlatego wyjście było tylko jedno, sobotą będzie spędzona w górach. 

poniedziałek, 14 listopada 2016

Albania - Bunkry, Dresy i Mercedesy - subiektywne, Szpacze spojrzenie


          Ta przygoda zaczyna się zaraz po przekroczeniu granicy Macedonii z Albanią. Macedonia jak twierdzi Mucha w sieci, "mała Turcja", u mnie też w zasadzie szoku kulturowego brak. Ale Albania? To już zupełnie inna para kaloszy, albo laczków z pomponem. Tutaj szok od samego początku. Zdziwienie nie opuszczało mnie w zasadzie wcale. Od momentu kiedy nasz rozklekotany autobus minął granicę do momentu kiedy zasnąłem pierwszego dnia w hostelu. Nie znaczy to jednak że kolejne dni nie dostarczały wrażeń, każdy następny tylko dodawał zdziwień i niedowierzań. Zacznijmy jednak od momentu kiedy przekroczyliśmy granicę i w głowie pojawiła się myśl "welcome to Albania".

czwartek, 10 listopada 2016

Prisztina - spacer po stolicy Kosowa

          Prisztina to chyba najbardziej kontrowersyjna stolica Europy, kraj w zasadzie też kontrowersyjny. Jedni Kosowo uznają jako kraj, inni twierdzą że to dalej Serbia, a ja? No cóż ja przyjąłem zasadę że jako Polak, będę się stosował do tego co twierdzą Panowie przy stolikach. Ci zaś uznali że Kosowo jest krajem, a Prisztina jego oficjalną stolicą. Kim więc jestem żeby mieć własne zdanie. Tak na poważnie jednak udało mi się to miejsce odwiedzić i dzisiaj chciałbym was tam zabrać na spacer.

niedziela, 6 listopada 2016

Olchon, wyspa na najgłębszym jeziorze świata

          Kiedy pierwszy raz dotarłem nad Bajkał, zatrzymałem się tam tylko na kilka dni. Za drugim już razem wiedziałem że kilka dni to za mało i spędziłem tam ponad półtorej tygodnia. Nawiasem mówiąc to nadal za mało, ale już ciut więcej, dzięki temu udało mi się zobaczyć między innymi piękną wyspę Olchon, największą wyspę na najgłębszym jeziorze świata. Olchon na Bajkale sama nazwa brzmi to jakoś tak emocjonująco. Zresztą zaraz sami zobaczycie o czym mówię.

czwartek, 29 września 2016

Karkonosze i Izery w dni cztery

          Wyjazd w Izery i Karkonosze to była bardzo spontaniczna decyzja, plan był inny ale rzutem na taśmę zdecydowaliśmy się na przejście tych dwóch pasm górskich. Mieliśmy na to cztery dni, a właściwie to trzy i czwarty dzień na powrót do Wrocławia. W te trzy dni zrobiliśmy pieszo ponad 80 km przemierzając piękne Góry Izerskie i Karkonosze, te drugie to najwyższe pasmo w całych Sudetach z najwyższym Sudeckim szczytem Śnieżką (1 603 m n.p.m.). Idealna trasa na pożegnanie lata.

poniedziałek, 26 września 2016

Pieskie życie, czyli "O psie który jeździł koleją" nad Bajkał! cz.2

          Podróże z psem? Przecież to jakiś chory pomysł. Szkoda psa i w ogóle, lepiej włączyć serial w telewizji. Chyba że... no właśnie F. i T. udowadniają że podróże z psem, nawet te dalekie są możliwe, a ja? Ja właściwie byłem obserwatorem, współtowarzyszem, a teraz spisuję nasze przygody i udostępniam wam. To będzie druga część opowieści o podróży nad Bajkał z psem. Do pierwszej części zapraszam tutaj. 

niedziela, 11 września 2016

Smoleńsk i Katyń - historia prawdziwa


          Smoleńsk i Katyń, a dokładnie katastrofa Smoleńska i zbrodnia Katyńska to dwa bardzo kontrowersyjne, sprzeczne, budzące skrajne emocje tematy. Rozmów, kłótni, roszczeń i awantur nie ma końca, a w tym wszystkim ja postanowiłem dołożyć swoją cegiełkę. Jednak jako że prowadzę bloga podróżniczego, a nie politycznego nie będę tutaj rozpisywał się o dobrych, czy złych zmianach, zamachach czy innych historiach, zostaniemy tylko przy faktach i miejscach, które widziałem. Jako że podróżuję dużo po krajach byłego ZSRR, oraz że odwiedzam Polskie Cmentarze Wojenne nie mógłbym w końcu nie odwiedzić Cmentarza Katyńskiego. Jeśli interesują was fakty, a nie polityczne prowokacje zapraszam.
          Jak wspomniałem trzymam się z dala od wygłaszania poglądów politycznych na blogu a tym postem chcę przekazać tylko podstawowe informacje i pokazać jak wyglądają miejsca o których często się mówi, czyli miejsce katastrofy prezydenckiego Tu-154 i Cmentarz Katyński.