środa, 8 czerwca 2016

#PKSdoBelgradu cz2, stolica bałkańskiego imperium - Belgrad


          Po męczącym wyścigu autostopowym o którym możecie poczytaj tutaj, dotarłem do Belgradu. Nadszedł czas na zwiedzanie i odpoczynek. Właściwie to postanowiłem zacząć od porządnego prysznica, a potem odpoczynku. Pierwszy wieczór przyszło mi spędzić samotnie, oczekując przyjazdu Szymona i Kuby, którzy do mnie dołączyli dopiero następnego dnia. Właściwie to po prysznicu poszedłem od razu spać, aby następnego dnia od rana ruszyć w miasto, które mnie urzekło przy pierwszym spotkaniu.

czwartek, 26 maja 2016

Górskie fotostory: Karkonosze, Przełęcz Okraj - Śnieżka - Przełęcz Okraj (Wczesną wiosną)

          13.04.2015 - Karkonosze

          Trasa: Przełęcz Okraj - Schronisko Jelenka (żółty szlak) - Śnieżka (czerwony szlak) - Schronisko Jelenka - Przełęcz Okraj (żółty szlak)
          Odległość: ok 14 km
          Przewyższenie: ok 800m
          Punkty GOT PTTK: 20






piątek, 6 maja 2016

#PKSdoBelgradu cz1, autostopem do stolicy Serbii - relacja z wyścigu

         O co chodzi z tym całym PKSem do Belgradu? Wszyscy wiedzą że PKSem to można jechać do Wołowa, Pruszkowa czy Łomży ale do Belgradu? Może Belgrad to jakaś wieś w zapomnianej przez Boga części Polski? Skoro są Węgry pod Wrocławiem czy Włochy pod Warszawą to czemu nie Belgrad. Dlaczego akurat PKS a nie Polskibus, Szwagropol czy inny kołowy transport? Pytań może się pojawić wiele, ale odpowiedzi są bardzo proste. I już śpieszę żeby wam ich udzielić.

niedziela, 1 maja 2016

Skalnik, Rudawy Janowickie. 17/28 KGP

          Rudawy Janowickie to jedno z moich ulubionych pasm górskich w Polsce. Ich urok i malowniczość są niezaprzeczalne, ale tych nie można odmówić wielu miejscom. Co więc mają takiego w sobie Rudawy, czego nie mają inne pasma górskie? No właśnie, o tym wam opowiem przy okazji zdobywania najwyższego szczytu, czyli Skalnika 945 m n.p.m.

niedziela, 24 kwietnia 2016

100 postów, 100 spotkań i 100 przygód, czyli czas podsumowań

          23 Września 2013 roku oficjalnie powstaje blog Podróże Pana Szpaka. Wcześniej trochę podróżowałem, ale tak naprawdę to wtedy się wszystko zaczęło. Festiwal podróżniczy 3 żywioły w Bolkowie i założenie bloga to były impulsy które pozwoliły mi wypłynąć na szerokie wody. Minęło dwa i pół roku, blog wygląd zmieniał wielokrotnie, a dzisiaj do Ciebie trafia mój setny post. Fakt że wpisy nie powstają systematyczne, czasami w miesiącu zdarzał się jeden post, a czasami cztery czy pięć, ale blog istnieje nieprzerwanie już od kilku lat i z tego jestem dumny.

piątek, 8 kwietnia 2016

Nowogodni spontan cz. 5, czyli dwie wieże, dwie armie, dwa światy - Kamieniec Podolski i Chocim

          Dwie potężne twierdze Kamieniec Podolski i Chocim, po dwóch stronach wielkiego Dniestru. W zasadzie wszystko jest podwójne i przeciwstawne. Z jednej strony chrześcijanie, z drugiej muzułmanie. Po jednej stronie Europa, z drugiej Azja. Armia obronna Rzeczpospolitej w Kamieńcu Podolskim i armia Imperium Osmańskiego w Chocimiu. Teraz to terytorium Ukrainy, ale kiedyś granice państw, gdzie odbyły się jedne z ważniejszych dla Europy bitew. To tutaj Polacy, Litwini i Kozacy Zaporowscy powstrzymywali napór potężnej Tureckiej armii. Broniąc wolności obywateli Rzeczpospolitej ale i całej Europy.

niedziela, 27 marca 2016

Nowogodni spontan cz. 4, czyli przedmurze chrześcijaństwa - Kamieniec Podolski

          Kamieniec Podolski, miasto historycznie Polskie, jedna z najważniejszych twierdz kresów wschodnich. I chyba najciekawsze miasto które odwiedziłem podczas mojego nowogodniego spontanu po Ukrainie zachodniej. Warto je zobaczyć, warto je poznać, warto o nim chociaż poczytać. Czytajcie więc.
          Do miasta chyba najlepiej dostać się od strony Czerniowców. Skąd przejazd marszutką zajmie nam około półtorej godziny, a koszt to jakieś 40 hrywien. Kamieniec Podolski znajduje się w obwodzie Chmielnickim, ale tak naprawdę tuż przy granicy z obwodem Czerniowieckim. Ich naturalną granicą jest rzeka Dniestr. Po przekroczeniu granicy krajobraz bardzo się zmienia i można odnieść wrażenie że zbliżamy się do wyjątkowego miejsca, cóż mogę powiedzieć w moim przekonaniu tak na pewno jest. Miasto otaczają piękne krajobrazy, lasy i wzniesienia poprzecinane głębokimi wąwozami.

czwartek, 24 marca 2016

Górskie fotostory: Masyw Ślęży, Przełęcz Tąpadła - Radunia - Przełęcz Tąpadła

          20.03.2016 - Masyw Ślęży

          Trasa: Przełęcz Tąpadła - Radunia - Przełęcz Tąpadła (niebieski szlak + stary niebieski szlak)
          Odległość: ok 6 km
          Przewyższenie: ok 250m
          Punkty GOT PTTK: 4


sobota, 19 marca 2016

Górskie fotostory: Karkonosze, Przełęcz Okraj - Śnieżka - Przełęcz Okraj (jesienią)

          11.11.2015 - Karkonosze

          Trasa: Przełęcz Okraj - Schronisko Jelenka (żółty szlak) - Śnieżka (czerwony szlak) - Schronisko Jelenka - Przełęcz Okraj (żółty szlak)
          Odległość: ok 14 km
          Przewyższenie: ok 800m
          Punkty GOT PTTK: 20

czwartek, 17 marca 2016

Nowogodni spontan cz. 3, czyli najpiękniejszy uniwersytet - Czerniowce

          Kolejnym miastem odwiedzonym podczas mojej grudniowo-styczniowej objazdówki po zachodniej Ukrainie były Czerniowce. Miasto piękne, ale szerzej nie znane. Spędziłem w nim dwie noce. Tutaj drogi moje i Muchy w Sieci się rozeszły, ona pojechała do Rumuni i dalej w stronę Turcji, a ja zostałem aby dalej zagłębiać się w Ukrainie.
          Sam dojazd do Czerniowców był już nie lada wyczynem. Co prawda kursują tam pociągi ze Lwowa, ale my wybraliśmy się z Drohobycza więc został nam autobus. Przejazd trwał dosłownie cały dzień. Jako że dojechaliśmy dość późno, pozostało nam tylko znaleźć jakiś nocleg, a to się okazało dość trudnym zadaniem. W żadnym hostelu nie było miejsc. Sugerując się ceną postanowiliśmy zatrzymać się na jedną noc w Hotelu Turist, w którym noc była istną przygodą i w pewnym sensie spełnieniem moich snów (sny nie zawsze są cudowne, koszmary to też sny). Hotel ten to prawdziwy relikt czasów sowieckich, standard, wygląd i klimat. Prawdziwa podróż w czasie.