Umarł Król, niech żyje Król!!! – Czyli rok się kończy, rok się zaczyna… 2016/2017

Kolejny rok mija w moim podróżniczym życiu, jest to też kolejny rok blogowania i oczywiście kolejny rok życia. Czy to był udany rok? Podróżniczo zdecydowanie tak, zawodowo właściwie też mimo że jak pamiętacie w 2015 roku rzuciłem pracę na etacie. Prywatnie bywało też bardzo ciężko, ale tym was zanudzał nie będę. Zapraszam najpierw na krótkie streszczenie minionego roku.
Krótkie przypomnienie roku 2016:
Styczeń:
Sylwestra spędziłem na Ukrainie z Muchą w Sieci, następnie każde z nas pojechało w swoją stronę. Mucha do Stambułu, a ja dalej w Ukrainę, odwiedziłem jeszcze Czerniowce, Kamieniec Podolski i Chocim. Ten miesiąc był wybitnie podróżniczy, po Ukrainie gdzie było mi mało mrozów wraz z Sądeckim Włóczykijem i Szymonem Podróżnikiem polecieliśmy na kilka dni do Finlandii w poszukiwaniu zorzy polarnej. Niestety nie udało się jej upolować, ale wyjazd i tak był bardzo udany. Ukraina, Finlandia a na koniec Hiszpania, bo po solidnych mrozach dobrze było nacieszyć oko słoneczną Majorką.
Kamieniec Podolski
Luty:
W lutym trzeba było zwolnić trochę tempa, ale jednak nie hamowałem i postanowiłem odwiedzić stolicę naszych południowych sąsiadów, konkretnie chodzi o Pragę. Jednak tęskno człowiekowi do naszych lokalnych szlaków i jeszcze w tym miesiącu wyskakuje w Góry Kaczawskie i zdobywam kolejny szczyt Korony Gór Polski czyli Skopiec.
Praga i widok z mostu Karola.
Marzec:
Zaczynam delikatnie znowu górki, ale blisko rodzinnego Wrocławia. Masyw Ślęży ale bez głównego wierzchołka, bo tym razem spacerujemy po okolicach i wchodzimy na Radunię. Miesiąc jednak nie kończy się na Polsce, ponownie z Sądeckim i Szymonem ruszamy w podróż, jednak tym razem zgoła inny kierunek i cel. #PKSdoBelgradu to nasz autostopowy wyścig z Łodzi do stolicy Serbii. Sporo się dzieje Serbia, Węgry, Słowacja i cała masa pozytywnych wrażeń.
Twierdza Belgradzka.
Kwiecień:
W końcu przychodzi ten miesiąc, dla wielu kwiecień to początek sezonu, a dla mnie czas na wyhamowanie i odkucie się, bo niestety finanse się pokończyły. Jednak nie byłbym sobą gdybym nie zrobił nic, udaje mi się wyskoczyć w Sudety, aby zdobyć Skalnik czyli najwyższy szczyt Rudaw Janowickich i Śnieżkę czyli najwyższy szczyt Karkonoszy.
Szlakiem z przełęczy Okraj na Śnieżkę.
Maj:
To chyba najuboższy podróżniczo miesiąc. Na szczęście mogę chociaż na chwilę wyskoczyć w Góry Wałbrzyskie poszwendać się. Reszta miesiąca spędzona w pracy żeby odłożyć na kolejny miesiąc, plus jest taki że jedna z prac wiązała się z tygodniowym wyjazdem do Polkowic, zawsze to wyjazd.
Zamek Książ w Wałbrzychu.
Czerwiec:
Nadszedł miesiąc wyczekiwany, a przynajmniej zawsze tak było. Tym razem jednak wyjazd do Rosji spadł na mnie zupełnie niespodziewanie, ale pewnych okazji się nie przepuszcza. Najpierw przejazd przez Litwę, Łotwę i Estonię, potem prawie miesiąc w Rosji w tym po raz kolejny transsybirem nad Bajkał.
Buriackie miejsce kultu nad Bajkałem.
Widok na Kreml – Moskwa.

Lipiec:
Lipiec to kontynuacja poprzedniej wyprawy. Końcówka pobytu w Rosji, jeszcze na jakiś tydzień na Ukrainę i powrót do domu. Jednak tym miesiąc się nie kończy, jakiś czas wcześniej zrobiłem kurs wychowawcy kolonijnego, który zaowocował moim wyjazdem w Góry Opawskie ze wspaniałą grupą. Myślę że zarówno moje dzieciaki, jak i ja będziemy to miło wspominać.
Kijowski Majdan.
Sierpień:
Po naprawdę intensywnych ostatnich miesiącach, trzeba wrócić do rzeczywistości. I do Polskich gór, czas odwiedzić Masyw Śnieżnika, niestety pogoda nas pokonuje i nie docieramy na szczyt Czarnej Góry co mieliśmy w planie. Za to kawa w schronisku na Iglicznej bardzo smaczna.
Masyw Śnieżnika i schronisko Na Iglicznej.
Wrzesień:
Jesień to idealny czas aby powłóczyć się po górach. Tak wiem co pomyślicie, że dla mnie każda pora roku jest idealna. właściwie to nie mogę się kłócić. Jesień jednak ma coś w sobie, przez kilka dni w Izerach i Karkonoszach widzieliśmy chyba trzy z czterech pór roku, słoneczne lato, ciepłą wiosnę i deszczową jesień. Zima już tuż, tuż.
Śnieżne Kotły w Karkonoszach.
Październik:
Po chudych miesiącach przychodzą te syte, a październik znowu na bogato. Mucha w Sieci postanowiła towarzyszyć mi w Bałkańskiej przygodzie. Podróżujemy i włóczymy się po Macedonii, Albanii i w porywie spontaniczności po Kosowie.
Kokino – Macedonia.
Listopad:
W Polsce zrobiło się zimno, nieprzyjemnie, a ludzie powoli zakładają zimowe ubrania. Ja jednak mam na to inną metodę. Pakuję plecak po czym ogłaszam wszem i wobec że przedłużam lato. Tanie bilety do Hiszpanii powodują że postanawiam tam skierować swoją osobę. Majorka dwa razy w roku? No cóż, kto biednemu zabroni bogato żyć? Po powrocie nie zapominam o Polsce, zew gór wzywa. Góry Bystrzyckie choćby na jeden dzień to zawsze dobry kierunek.
Katedra w Palmie de Mallorca.
Grudzień:
Oszalałem! Normalnie oszalałem! Po takim roku podróżniczym postanawiam wrócić jak ten syn marnotrawny na łono etatu. Zatrudniam się na stałej posadzie i dużo, ale to bardzo dużo rozmyślam co dalej. Najlepiej jednak myśli mi się w górach i choćby na weekend uciekam w zimowe Góry Kamienne.
Góry Kamienne i cerkiew w Sokołowsku.

Plan na 2016 i co zrealizowałem:

Plan:
1. Wyprawa „Tour de Sojuz”
2. Odwiedzić kraje Skandynawskie
3. Wyjazd do Prypeci i Czarnobyla (Z zeszłego roku)
4. Odwiedzić Maltę (Z zeszłego roku)
5. Autostop po Bałkanach (Z zeszłego roku)
6. Kontynuacja zdobywania Korony Gór Polski + odznaki PTTK (Korona Sudetów, Sudecki Włóczykij)
7. Podróżować jak najwięcej i jak najdalej
Realizacja:
ad. 1. Niestety, wyprawa nie doszła do skutku. Powód prosty, brak funduszy.
ad. 2. Właściwie to powinienem tego nie zaliczyć, bo Finlandia nie jest skandynawska, ale w mojej głowie jest!
ad. 3. Czeka tyle czasu to poczeka jeszcze trochę! 
ad. 4. Jak wyżej, Malta nie zając nie ucieknie.
ad. 5. Udało się nawet dwa razy. #PKSdoBelgradu w kwietniu i Bałkany w październiku.
ad. 6. Zdecydowanie idzie do przodu, kolejny rok powinien być jeszcze bardziej górski.
ad. 7. Tak, chyba się udało. Co myślicie? 
 

Rok 2016 w liczbach:

2 – liczba zdobytych szczytów z KGP w tym roku
4 – tyle dni najdłużej jechałem pociągiem
5 – w tylu krajach byłem po raz pierwszy
5 – tyle filmów skleiłem i wrzuciłem na swój kanał youtube
8 – tyle lotów samolotem odbyłem w tym roku
15 – liczba krajów odwiedzonych w tym roku
30 – tyle dni trwał mój najdłuższy wyjazd w tym roku
32 – tyle stopni na minusie odnotowałem w Finlandii w styczniu
36 – liczba postów napisanych w tym roku
107 – tyle dni spędziłem w podróżach (a tak naprawdę było tego więcej, ale nie liczyłem wszystkiego)
1815 – tylu z was do tej pory polajkowało mój fan page na facebooku
6800 – około tylu kilometrów najdalej na wschód od domu byłem (bez samolotów)
10 657 – około tylu kilometrów pokonałem samolotami

10 „ciekawych” rzeczy które zrobiłem:

1. Uczyłem się historii w zamkach na dawnych kresach Rzeczpospolitej.
2. Kąpałem się w morzu Śródziemnym w styczniu na Majorce.
3. Piłem wódkę z Rosjanami w pociągu transsyberyjskim.
4. Odwiedziłem dwa cmentarze Katyńskie.
5. Jechałem na stopa z Buriatką, która uczyła mnie mówić po Buriacku.
6. Spałem pod gołym niebem w Tatrach przy gorących źródłach na Słowacji.
7. Paliłem ognisko obozując przy brzegu najgłębszego jeziora świata.
8. Wygrałem wyścig autostopowy #PKSdoBelgradu.
9. Byłem pojony rakiją przez gościnnych Albańczyków.
10. Zrobiłem sobie selfie z kozą na Majorce.

Plany i marzenia na 2017:

1. Azja Centralna z dużym naciskiem na Uzbekistan.
2. Fińskie polowanie na zorzę w styczniu na kole podbiegunowym.
3. Kontynuacja zdobywania Korony Gór Polski.
4. Podróżować jak najwięcej!Planów nie snuję za dużo, zobaczymy co przyniesie los.

Comments

  1. Monika says:

    Trochę mi ulżyło jak dotarłam do grudnia i przeczytałam o pracy 😀

    Spełnienia marzeń w 2017!

  2. za dobrze bym miał… ale zobaczymy co będzie dalej 😛

  3. Mega rok! Działo się u Ciebie i było bardzo różnorodnie. Niech Ci w nowym roku plany i szlaki sprzyjają. P.S. Zazdroszczę (tak pozytywnie) tej Finlandii w styczniu. Udanego polowania na zorzę. 🙂

  4. Ewa says:

    Powodzenia na 2017! 🙂

  5. Szpaku, powodzenia w 2017 roku! Może spotkamy się kiedyś na jakimś szlaku!

  6. Najlepiej gdzieś na wschodzie… może na Majdanie lub Lwowskim rynku? 😉

  7. Oby był przynajmniej równie udany.. 😉

    Również życzę wszystkiego najlepszego 😉

  8. Oj działo się, działo… z tą różnorodnością to też fakt północ, południe, wschód i zachód. Każdy kierunek 😉 mam nadzieję że spełni się to czego nawet nie planuję na 2017. A Finlandii nie ma co zazdrościć tylko trzeba pakować plecak i jechać 🙂

  9. Fajne podsumowanie. Bardzo udany rok i duży podróży na wschód. Moim fantastycznym odkryciem była Ukraina a najbardziej Karpaty Ukraińskie a w przyszłym roku chciałbym się wybrać na tydzień do Mołdawii, na 3 tygodnie na Kaukaz zwłaszcza do Abchazji i Armenii, i koniecznie w Karpaty Ukraińskie:)

  10. Bardzo owocny ten mijający rok. Oby kolejny był równie bogaty w podróże, nowe doświadczenia i miłe niespodzianki! Pozdrawiam!
    PS. Praca na etacie nie jest taka zła. Tym bardziej docenia się czas spędzony w podróży 🙂

  11. Mołdawia bardzo ciekawa, jeśli jesteś zainteresowany to polecam książkę "Mołdawianie w kosmos nie lietajut biez wina" Judyty Sierakowskiej.

  12. Zobaczymy co przyniesie 2017 bo ja na ten moment sam nie wiem czego się spodziewać. Co do pracy na etacie to pracowałem kilka lat, potem to rzuciłem a teraz trzeba było się ogarnąć. Czy to dobra decyzja? Czas pokaże. 🙂

  13. Właśnie zamierzam tam spędzić całe tydzień, ale raczej wolałbym tylko ze dwa dni w Kiszyniowie, resztę gdzieś na prowincji. Na pewno inna i nie turystyczna, a dwa chyba mało turystów tam zagląda. No i myślę że miałbym o czym pisać, z tym że chce wyjść trochę poza schemat i przybliżyć realia tego kraju.

  14. Maciej34 says:

    Super podsumowanie! Życzę realizacji wszystkich założonych celów w 2017 roku!

  15. Kiszyniów też jest inny niż można się spodziewać. Inny niż wszystkie znane mi stolice 😛 polecam bardzo winnicę Cricova pod Kiszyniowem, a jak będziecie autem to zwiedzić ją dokładnie. 😉

  16. Dziękuje bardzo serdecznie, również życzę wszystkiego najlepszego i realizacji marzeń. 🙂

  17. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, realizacji aktualnych planów i zawsze nowych pomysłów na kolejne lata! Jak rezerwowałeś zwiedzanie piwnic Cricovej? W 2011 kazali nam wracać do Kiszyniowa, tam ubiegać się o możliwość… bo może będzie miejsce za 3 dni. Poprzestaliśmy na zakupach w sklepie firmowym w Cricovej.

  18. W Cricovej zwiedza się własnym autem, my nie mieliśmy niestety. Dlatego została nam degustacja win którą zdecydowanie polecam. 🙂 Dziękuję bardzo za życzenia i również życzę dosiego roku 😉

  19. Stacja Bałkany tylko pociągiem:P Lwów Odessa a następnie do Kiszyniowa:) Bardziej myślałem zobaczyć Stare Orhei i Milesti Mici:)

  20. Jacek says:

    Wygląda na to, że ubiegły rok zaliczy Pan do udanych. Oby jak najwięcej pozytywnych przygód w tym nowym roku 😉

  21. Od strony Odessy dostać się do Kiszyniowa to prosta sprawa, ale jest jeden problem na który radzę uważać. Jadąc od Odessy, jedziesz przez Naddniestrze, jak ja jechałem to nie było kontroli celnej z Mołdawii, jeśli nie będziesz miał pieczątek wjazdowych może się okazać że wjechałeś do Mołdawii nielegalnie.

  22. Tak to był bardzo udany rok. Ten muszę przyznać też od początku zapowiada się bardzo dobrze. Dziękuję i również życzę samych szczęśliwych chwil i pozytywnych przygód. 🙂

  23. Marcin S. says:

    Mam nadzieje, że uda Ci się dotrzeć do Uzbekistanu. Bardzo chciałbym zobaczyć Twoją relacje z tego niesamowitego kraju.

  24. Jeszcze daleka droga nawet planach mnie czeka, ale ważne że padł już pierwszy pomysł. 🙂

  25. Najbardziej zazdroszczę podróży nad Bajkał…

  26. Bardzo udany rok. Plany na obecny równie ambitne �� udalo sie dorwać zorzę w styczniu ?
    Również zbieram Koronę Gór Polskich. Jakie szczyty masz jeszcze do zdobycia?

  27. To był mój drugi raz nad Bajkałem i mogę szczerze polecić… 🙂

  28. Nie ukrywam że sam też zaliczam go do udanych. Udało się a wpis z zorzą się pisze. 🙂

    Co do Korony to mam 17 szczytów zdobytych. 🙂
    http://www.podrozepanaszpaka.pl/p/korona-gor-polski.html

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *