Daswidania Sowietstany, czyli czas na ostatni kraj byłego ZSRR!

08.02.2014 dokładnie tego dnia zaczęła się moja przygoda z byłym ZSRR. To właśnie tego dnia razem z Giętkim (prowadzącym dzisiaj bloga Hulaj Krysiu) wyruszyliśmy we wspólną podróż na Kaukaz i do Azji Centralnej. Dla niego to była podróż w której zaliczał dwa ostatnie kraje byłego ZSRR (Azerbejdżan i Turkmenistan), a dla mnie to było pierwsze zderzenie z tamtejszą rzeczywistością. Azerbejdżan to była pierwsza postsowiecka republika na moim koncie, po 4 latach szykuję się na moją ostatnią republikę, czyli Uzbekistan.

W małym skrócie jak to było?

2014 – Azerbejdżan, Turkmenistan, Kazachstan, Armenia, Gruzja
2014 – Białoruś
2014 – Ukraina
2015 – Litwa
2015 – Rosja, Kirgistan, Tadżykistan
2015 – Mołdawia
2015 – Łotwa, Estonia
2017 – Uzbekistan??
Podpisałem tutaj lata w których byłem w danym kraju pierwszy raz, a przez te lata na wschodzie bywałem wiele razy.

„до свидания Sowietstany!”

Nazwa tegorocznej wyprawy to „до свидания Sowietstany!”, czyli „dowiedzenia Sowietstany!”. Nie znaczy to że kończę moje eskapady na wschód, znaczy to że pewien etap w moich podróżach właśnie się kończy. To będzie moja trzecia wyprawa do Azji Centralnej, druga samotna. Z jednej strony już wiem czego mogę się spodziewać, z drugiej zaś wielokrotnie słyszałem że Uzbekistan jest inny. Sam też doskonale wiem że stany Azji Centralnej, ciut podobne do siebie, są jednak całkiem inne.

Jaki mam plan?

Lot z Warszawy do Astany, czyli stolicy Kazachstanu, skąd pociągiem udam się do Ałmaty czyli dawnej stolicy tego kraju. Następnie chcę obrać kierunek nad Morze Aralskie, albo to co z niego zostało po największej ekologicznej katastrofie. Kolejne miejsce to Turkiestan, skąd udam się do Uzbekistanu. Najpierw stolica czyli Taszkent, potem Samarkanda, Chiwa, Mujak (znowu Morze Aralskie, tylko tym razem z innej strony), Buchara i powrót do stolicy. Później obiorę kierunek na Kirgistan, w którym zakochałem się podczas mojego pierwszego pobytu tam. Niestety czasu jest mało więc przez Osz, pojadę do Biszkeku a potem do Kazachstanu, aby z Astany wrócić do Polski. Plan jest bardzo luźny, wiele miejsc do odwiedzenia mało czasu, więc będę go modyfikował w trakcie.

Uproszczony plan podróży do Stanów 😉

Na jakim etapie przygotowań jestem?

Bilety lotnicze kupiłem już kilka miesięcy temu. W szalonej środzie w liniach lotniczych Lot udało mi się kupić bilety z Warszawy do Astany za 699 zł, to naprawdę dobra cena.

Wizy. W poprzednich latach sporą część budżetu pochłaniały właśnie koszta związane z wizami, w tym roku los się do mnie uśmiechnął. Kirgistan od kilku lat nie wymaga od obywateli Polski wiz, Kazachstan akurat w tym roku wizy zniósł (nie wiadomo tylko na jak długo), więc został tylko Uzbekistan, ten znowu wiz znosić nie ma zamiaru, a koszta i biurokracja mogą naprawdę przerazić, jednak tym razem postanowiłem skorzystać z biura pośrednictwa wizowego aina.pl, co z tego wyjdzie na pewno opiszę w osobnym poście o samej Uzbeckiej wizie.

Budżet?

Sam chciałbym wiedzieć. Na szczęście obserwacje moich poprzednich wyjazdów wskazują jasno że każdy kolejny wyjazd wymagał mniejszych nakładów finansowych, więc chyba uczę się jak sobie radzić w sojuzie. Najprostszym sposobem żeby przygotować budżet na wyprawę jest, odkładać jak najwięcej, a potem wydawać jak najmniej. Dlatego chwytam się różnych sposobów żeby móc każdy kolejny grosz dorzucić do skarbonki. 😉

Kiedy start?

02.09.2017 do 26.09.2017 i mam nadzieję że będziecie ze mną, bo na fb na pewno będzie można sprawdzić co się u mnie dzieje.


Jeśli jesteś zainteresowany relacją z poprzedniej wyprawy do Azji Centralnej zapraszam:
http://www.podrozepanaszpaka.pl/category/rosja-vs-stany

Jeśli jesteś tak jak ja fascynatem krajów byłego ZSRR i Sowietstanów to zajrzyj jeszcze tutaj:
http://www.podrozepanaszpaka.pl/category/zwiazek-radziecki


Podobał Ci się ten post? Masz ochotę mnie jakoś wesprzeć? Zostaw komentarz i/lub udostępnij mojego bloga dalej, niech trafi do szerszego grona.

Comments

  1. Marcin says:

    No zapowiada się super! Aż Ci zazdroszczę 😉

    1. Mam nadzieję że będzie… 😉

  2. Magdalena says:

    Bardzo będę śledzić. Odwiedzenie wszystkich republik również mieści się w moich marzeniach.

    1. To dobre marzenia są… ale trzeba marzenia przekształcać w plany! 😉

  3. Karolina says:

    Super Szpaku, zapowiada się ciekawa podróż, zwłaszcza, że to zakończenie ciekawego podróżniczego projektu. -stany wciąż przede mną, więc z tym większym zaciekawieniem będę śledziła Twoje poczynania! 🙂

    1. Po zakończeniu byłych republik ZSRR może wezmę się za autonomie, quasi-państwa a tych znowu jest kilka i będzie ciekawie 😀

  4. Seba says:

    Ciekawy opis 🙂

  5. Natalia says:

    24 dni w podróży, wspaniale! Powodzenia, wyśmienitych wrażeń i czekam na relację 🙂

  6. Marcin says:

    Wspaniała sprawa! Trzymam kciuki za tę wyprawę i liczę na relację na którymś z naszych podróżniczych spotkań! Powodzenia Szpaku! 🙂

    1. Marcin sporo z tych krajów znasz i chętnie z Tobą usiądę przy winku, żeby sobie o wschodzie porozmawiać… 😉

  7. Wow, od 2014 roku odwiedziłeś sporą część krajów zza naszej, wschodniej bliższej i dalszej granicy 🙂 Nowy plan zapowiada się także bardzo ciekawie 🙂 Z niecierpliwością czekam na nową relację 🙂

    1. Własciwie to gdybym w zeszłym roku nie pojechał na miesiąc do Rosji to spokojnie mogłem Uzbekistan odwiedzić, ale jednak Rosja mnie przyciągnęła do siebie. 😉

  8. Kinga Nowak says:

    Wspaniała wyprawa! Na pewno będę śledziła Twoje poczynania. Dla mnie są to kierunki tak egzotyczne, że głowa mała. Podziwiam i życzę powodzenia oraz udanej, bezproblemowej wyprawy 🙂

    1. Dziękuję bardzo. Azję Centralną polecam na prawdę gorąco… 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *