Góry to nie tylko wyrypa, czasami warto dać na luz!

Czasami tak jest że w głowie pojawi się pewna myśl. Tak sobie w niej siedzi i dojrzewa, potem przychodzi odpowiedni moment i można pomysł zmienić w plan. Tak było i tym razem pojawiła się myśl, „a może by tak pojechać raz w góry i zamiast włóczyć się znowu po bezdrożach, po prostu odpocząć?”. Zamiast zdobywać szczyty można posiedzieć i na nie popatrzeć. Tak, czasami zdecydowanie trzeba sobie odsapnąć.

Piękny weekend rodzi się w bólach.

Pomysł był, ale brakowało planu i co gorsza brakowało wolnego terminu, bo w tygodniu praca, a weekendy mamy zaplanowane ze sporym wyprzedzeniem. Jednak ktoś tam czuwa nad nami i zdarza się że to podróż wybierze nas, a nie my ją. Niedopatrzenie, wypadek przy pracy lub inne zrządzenie losu sprawiło że ostał nam się wolny weekend, mało tego był to długi weekend, bo w czwartek wypadało Boże Ciało. No dobra to termin jest, ale cztery dni wolnego to już dużo i warto je jakoś wykorzystać! I tutaj znowu los poukładał nam ten czas, bo w sobotę i niedzielę odbywała się wycieczka kursu przewodników Sudeckich (SKPS) w Rudawach Janowickich, więc zostało nam pół długiego weekendu do zagospodarowania. W tym momencie wjeżdża portal e-wczasy.pl cały na biało z pytaniem czy nie chcielibyśmy sprawdzić ich wyszukiwarki noclegów, w zamian będziemy mogli z tego noclegu skorzystać. Pomysł jest, termin się znalazł, a na koniec jeszcze ktoś chce nas wysłać w fajne miejsce. Czad! Jakby mało było atrakcji udało nam się jeszcze załapać na wspinaczkę skałkową z ekipą z Sudetyity w Rudawach Janowickich. Weekend zapowiada się bardzo ciekawie!

Śniadanie z Królową Karkonoszy 😉

Jak wspomniałem pomysł zmienia się w końcu w plan i to w nad wyraz ciekawy. Jednak najpierw trzeba znaleźć sobie przytulne gniazdko na ten początkowy wspomniany relaks. Przeglądając ofertę portalu e-wczasy.pl długo się zastanawiałem gdzie by tu pojechać, w końcu wybór padł na Karkonosze, a dokładnie na Karpacz. Wybraliśmy Hotel Nowa Ski gdzie mogliśmy spokojnie odpoczywać, korzystać z sauny i jacuzzi, grać w bilarda w sali kominkowej czy na Xboxie w pokoju gier. Brzmi to wariacko, ale taki był nasz plan, pojechać tam i nie robić nic męczącego. Poranną kawę wypić na balkonie patrząc na Śnieżkę, która była pięknie widoczna. Śniadanie mogliśmy zjeść w oszklonej sali z panoramą Karkonoszy, a obiad w przyjemnej restauracji w centrum Karpacza (w tym miejscu mogę polecić restaurację „Niebo w gębie”).

Uczta na całego w restauracji „Niebo w gębie” w Karpaczu

Jak znaleźć odpowiedni nocleg?

Wracając jednak do samego szukania noclegu za pomocą wspomnianego portalu, okazuje się że jest to bardzo proste i intuicyjne. Możemy wpisać konkretną miejscowość lub wybrać jedną z gotowych zakładek takich jak „noclegi w górach” itp. Następnie przeszukujemy listę i wybieramy odpowiadający naszym kryteriom nocleg. Oczywiście możemy również zawęzić obszar naszych poszukiwań dodając konkretne wymagania „np. SPA lub basen”. Portal nie jest jednak pośrednikiem, więc z konkretnym ośrodkiem kontaktujemy się telefonicznie lub przez e-mail, co pozwala nam uniknięcia prowizji za pośrednictwo lub oszustwa. Po rezerwacji pozostaje nam jedynie, pojechać w wybrane miejsce i cieszyć się chwilą, tak jak było w naszym wypadku.

Hotel Nowa Ski znaleziony dzięki e-wczasy.pl

Najpierw Karpacz i lenistwo w hotelu.

Właściwie sam się sobie dziwię że się zdecydowałem na takie szaleństwo, bo pierwszy raz w życiu wyjazd polegał na tym żeby nie robić nic. I wiecie co? O zgrozo było całkiem przyjemnie! Ładny czysty pokój, balkon z widokiem na Śnieżkę, jacuzzi do dyspozycji, pokój gier, sauna niby nic ale jednak było miło nic męczącego nie robić w takim otoczeniu. Tym bardziej że jak każdy codziennie uczestniczmy w tym wyścigu szczurów. „Pora się świadomy restart!” jak śpiewa Grubson.

Dziś lecimy na wspin!

Jakoś tak muzycznie mnie naszło pisząc tego posta, dlatego po „Restarcie”, chciałbym wspomnieć Jareckiego – „Wspin” z tekstem „dziś lecimy na wspin”. Odpoczywać było naprawdę fajnie, ale z drugiej strony „Jeszcze będzie czas by odpoczywać” jak śpiewali chłopaki z WWO (hihihi) i czas się ruszyć. Tutaj z nieba spadła nam ekipa z Sudetyity którzy akurat długi weekend spędzali w pobliskich Rudawach Janowickich wspinając się w skałach, a nam udało się do nich podłączyć i dosłownie liznąć temat skał. (W tym miejscu specjalne podziękowania dla Wilgi i Grześka za cierpliwość). Oczywiście żaden ze mnie wspinacz, ale refleksja przyszła sama, skała a sztuczna ścianka to dwie całkiem różne rzeczy! Wycisk był tak solidny że po wszystkim miałem problem z chwytanie, „ręce bolały jak szlak”, ale ponoć to dobrze bo jak boli to znaczy że rośnie. Jedno jednak jest pewne w tym temacie, w skały chcę wrócić!

Skalny most w Rudawach Janowickich

A kto to wisi na tej wędce? 😉
Czas na wieczorny relaks…

I na koniec wędrówki trochę też.

Fajnie było odpoczywać w Karpaczu z portalem e-wczasy.pl, fajnie było aktywnie w skałach się wspinać z Sudetyity, ale na koniec trzeba jeszcze zrobić kilka kilometrów w końcu jesteśmy w górach! Tutaj oczywiście przewodnicy z SKPS stanęli na wysokości zadania i mieliśmy okazję zdobyć najciekawsze szczyty w Rudawach Janowickich. Najpierw Skalnik czyli najwyższy szczyt tego pasma, potem dwa szczyty Gór Sokolich (potocznie nazywanych biustem Brigitte Bardot) czyli Sokolik Wielki i wyższą o kilka metrów Krzyżną Górę. Nocleg w klimatycznym schronisku Szwajcarka, a na drugi dzień jeszcze mała wędrówka do Zamku Bolczów, by na koniec przejść przez Janowice Wielkie do Miedzianki na piwo z lokalnego browaru o nazwie „Miedzianka”.

Parę widoczków w Rudawach Janowickich
Góry Sokole, z lewej Krzyżna Góra i z prawej Sokolik Wielki
Rzut oka na Góry Kaczawskie
I na Karkonosze, jednak widoczność się trochę pogarsza
I oczywiście Rudawy Janowickie ze Skalnikiem czyli najwyższym szczytem Pasma
Zachód słońca z Krzyżnej Góry

O każdym z tych miejsc można by napisać osobny post i każde z tych miejsc na to zasługuje. Ja jednak chciałem pokazać wam jak łatwo można zorganizować sobie naprawdę ciekawy weekend. Co ważne długi weekend wcale nie musi oznaczać dalekich wyjazdów, ten weekend spędziłem nie dalej jak 150km od domu. Naprawdę polecam wam korzystanie z tego co mamy blisko, a jest z czego korzystać.


Zapraszam również do innych postów o górach:
http://www.podrozepanaszpaka.pl/category/gory

oraz do postów z Polski
http://www.podrozepanaszpaka.pl/category/polska

a jeśli szukasz noclegu to możesz skorzystać z portalu e-wczasy.pl


Lubisz góry? Bywasz w Karpaczu? Znasz Rudawy Janowickie? Podobał Ci się post i/lub zdjęcia? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Jeśli chcesz pomóc w rozwoju bloga będzie mi miło jak udostępnisz tego posta swoim znajomym.

Comments

  1. Cenna rada by „korzystać z tego co mamy blisko”. W naszym kraju nie brakuje pięknych miejsc. Szkoda, że często zostawiamy je „na kiedyś”

    1. Dokładnie tak mówisz. Niestety sam też tak jeszcze z wieloma miejscami mam, czekają na kiedyś… 🙁

  2. Odpoczynek w górskiej chacie to jest to 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *