Kierunek Islandia zimą? Krótka zajawka i podpowiedzi jak to zrobić tanio.

A może by tak obrać kierunek Islandia zimą? Brzmi ciekawie i pewnie byłoby ciekawie ale mróz, śnieg i te cholernie wysokie ceny skutecznie odstraszają. Na szczęście tak strasznie to wygląda tylko na pierwszy rzut oka, kiedy już się pojedzie okaże się że wiele rzeczy, szczególnie zimą można załatwić całkiem tanio. Po mojej tygodniowej wizycie na Islandii zimą, ciężko żebym stał się ekspertem, ale chciałbym wam pokazać małą zajawkę tego kraju i parę patentów które nam pomogły ogarnąć ten kraj w całkiem przyzwoitych kosztach.

Continue Reading

Karkonosze, zimowe przejście głównym grzbietem. Śnieżka zimą.

Karkonosze to górskie pasmo graniczne między Polską, a Czechami. Najwyższe pasmo Sudetów i całych Czech. Ich najwyższym szczytem jest Śnieżka (1603 m n.p.m.). Karkonosze są dobrze znane koneserom turystyki górskiej, przyrodnikom, historykom i wielu innym ludziom. Pisać o nich można całe książki, a wiedzy i tak będzie zawsze mało. Ja jednak chciałbym się skupić na aspekcie dotyczącym zimowego przejścia głównym grzbietem.

Continue Reading

Howerla. Trekking granią Czarnohory. Góry na Ukrainie.

Howerla zdobyta, trekking granią Czarnohory zrobiony, a na wpis trzeba była długo czekać. Po pół roku jednak przyszedł czas na popełnienie wpisu z majówkowej wędrówki przez góry Ukrainy. Chciałoby się robić wpisy na bieżąco i wrzucać na bloga, ale nie zawsze jest czas, nie zawsze są chęci. Potem jakoś tak zapał umiera, szczegóły zanikają w pamięci, a post w postaci odgrzanego kotleta mija się z celem. Przez to właśnie sporo ciekawych historii, które mogłyby lub nawet powinny się znaleźć na blogu przepadło bezpowrotnie. Przemyślenia zaginęły, emocje opadły i to jest trochę smutne, ale jednak Howerla i Czarnohora na bloga trafią, …

Continue Reading

Dziennik z Camino Rowelove – dzień 1-12 – Polska, Niemcy

Dziennik z Camino Rowelove to zapis z naszej drogi do grobu św. Jakuba. Drogi którą rozpoczęliśmy we wrześniu 2018 roku. Pokonaliśmy przeszło 3350 km, jadąc rowerami z Wrocławia do Santiago de Compostela. Odwiedziliśmy przy tym 6 krajów, jechaliśmy przez Polskę, Niemcy, Holandię, Belgię, Francję, aby dotrzeć do Hiszpanii. Co kilka dni na facebooku Podróże Pana Szpaka, publikowałem relację z podróży. Teraz publikuję całą relację tutaj, żeby nie utonęła w facebookowym spamie. Dodatkowo relacja będzie wzbogacona opisami, przemyśleniami i zdjęciami, które wcześniej nie były publikowane.

Continue Reading

Camino Rowelove – plan naszej drogi do Santiago de Compostela

Pokonanie drogi św. Jakuba to pomysł który w głowie siedział mi już długo. Kilkukrotnie już prawie podejmowałem decyzję, ale zawsze coś innego się pojawiało. Dopiero teraz razem z Andzią podjęliśmy decyzję o próbie pokonania szlaku św. Jakuba do Santiago de Compostela. Temat w świecie dobrze znany i przez wielu już przerabiany. Wiemy że nie będziemy ani pierwszymi którzy pokonują tą drogę, ani ostatnimi, ale chcemy to zrobić dla siebie.

Continue Reading

Triglav najwyższy szczyt Słowenii, polskim stylem alpejskim

Triglav (2864 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Słowenii, oraz najwyższy szczyt Alp Julijskich. Szczyt w pewnym sensie mityczny, ponieważ pochodzi on od imienia Słoweńskiego boga (Triglav po słoweńsku oznacza Trójgłów) który według mitu zamieszkiwał na samym szczycie góry. Ważną też informacją jest że znajduje się on na fladze i w herbie Słowenii, co oczywiście pokazuje jak Triglav jest ważny dla Słoweńców. Szczyt zaliczany jest do Korony Europy, a samo zdobycie go to dla nas czysta przyjemności, choć okraszona litrami wylanego potu i silnym zmęczeniem.

Continue Reading

Caminito del Rey i Malaga, co mnie urzekło w Andaluzji

Jest czasami tak, że myślimy o jakimś miejscu bardzo długo. Chętnie o nim czytamy i obiecujemy sobie kiedyś tam pojechać, ale kiedy już mamy okazję ruszyć w świat to zawsze wybieramy zupełnie inny kierunek. W Hiszpanii byłem już sporo razy i obiecywałem sobie już nie raz Andaluzję. W końcu się udało, ale właściwie to zupełnym przypadkiem i kompletnie tego nie planując. Do południowej Hiszpanii dostaliśmy się promem z Maroka, przepływając Cieśninę Gibraltarską. Przypadek polegał na tym że postanowiliśmy Maroko opuścić szybciej niż planowaliśmy i dzięki temu mieliśmy kilka dni aby zwiedzić Gibraltar, Malagę i przejść Caminito del Rey.

Continue Reading