Podróż w rytmie Hip-hopu, czyli subiektywna lista 10 przebojów…

Tanćzal w Truskawcu – jest impreza           Dzisiaj trochę inaczej niż zwykle i trochę z przymrużeniem oka. Lista hip-hopowych numerów z podróżą w tle. Sprawdźcie co wam przygotowałem, niektóre mogą się spodobać nawet tym którzy za tego rodzaju muzyką nie przepadają. Kolejność jest właściwie przypadkowa, więc szukajcie i dzielcie się ze znajomymi. Miłego słuchania. 🙂 1. Fisz & Emade – Zwiedzam Świat Warto zwiedzać świat by szczęśliwym być. 2. Eldo – Jedwabny Szlak O podróży za jeden uśmiech można opowiedzieć w ten sposób, z Kaukazem w tle. 3. Jamal – Defto Jak się bawić i uciec …

Continue Reading

[Recenzja] Łukasz Supergan – „Pieszo do irańskich nomadów”

          Kiedy pojawiła się możliwość zrecenzowania książki Łukasza to musiałem z niej skorzystać. Piesze wędrówki to temat który zawsze działa na mnie jak magnes. Kiedy jednak dołożyć do nich kraje które odwiedziłem i często myślami do nich wracam, to nie mogę się oprzeć pokusie. Książka ta pojechała ze mną do dalekiej Rosji i umilała mi długie godziny podróży koleją transsyberyjską. Leżąc na swojej pryczy przenosiłem się w dalekie zakątki Iranu. Zamiast żyć swoją podróżą żyłem wędrówką przez bezdroża Zagrosu, zamiast obserwować współpasażerów, razem z autorem obserwowałem życie lokalnej ludności. Czy to dobrze? Tego nie wiem, ale …

Continue Reading

#PKSdoBelgradu cz2, stolica bałkańskiego imperium – Belgrad

          Po męczącym wyścigu autostopowym o którym możecie poczytaj tutaj, dotarłem do Belgradu. Nadszedł czas na zwiedzanie i odpoczynek. Właściwie to postanowiłem zacząć od porządnego prysznica, a potem odpoczynku. Pierwszy wieczór przyszło mi spędzić samotnie, oczekując przyjazdu Szymona i Kuby, którzy do mnie dołączyli dopiero następnego dnia. Właściwie to po prysznicu poszedłem od razu spać, aby następnego dnia od rana ruszyć w miasto, które mnie urzekło przy pierwszym spotkaniu. Dworzec w Belgradzie, czyli meta naszego PKSu.           Wstałem jak na mnie bardzo wcześnie, a chwilę po siódmej byłem już gotowy do wyjścia. …

Continue Reading

#PKSdoBelgradu cz1, autostopem do stolicy Serbii – relacja z wyścigu

         O co chodzi z tym całym PKSem do Belgradu? Wszyscy wiedzą że PKSem to można jechać do Wołowa, Pruszkowa czy Łomży ale do Belgradu? Może Belgrad to jakaś wieś w zapomnianej przez Boga części Polski? Skoro są Węgry pod Wrocławiem czy Włochy pod Warszawą to czemu nie Belgrad. Dlaczego akurat PKS a nie Polskibus, Szwagropol czy inny kołowy transport? Pytań może się pojawić wiele, ale odpowiedzi są bardzo proste. I już śpieszę żeby wam ich udzielić.           Któregoś jesiennego wieczora, a może już zimowego podczas rozmowy z Szymonem (www.szymonpodroznik.pl) i Kubą (www.sadeckiwloczykij.eu), …

Continue Reading

100 postów, 100 spotkań i 100 przygód, czyli czas podsumowań

          23 Września 2013 roku oficjalnie powstaje blog Podróże Pana Szpaka. Wcześniej trochę podróżowałem, ale tak naprawdę to wtedy się wszystko zaczęło. Festiwal podróżniczy 3 żywioły w Bolkowie i założenie bloga to były impulsy które pozwoliły mi wypłynąć na szerokie wody. Minęło dwa i pół roku, blog wygląd zmieniał wielokrotnie, a dzisiaj do Ciebie trafia mój setny post. Fakt że wpisy nie powstają systematyczne, czasami w miesiącu zdarzał się jeden post, a czasami cztery czy pięć, ale blog istnieje nieprzerwanie już od kilku lat i z tego jestem dumny.          Bloger czy podróżnik? …

Continue Reading

Nowogodni spontan cz. 5, czyli dwie wieże, dwie armie, dwa światy – Kamieniec Podolski i Chocim

Dwie potężne twierdze Kamieniec Podolski i Chocim, po dwóch stronach wielkiego Dniestru. W zasadzie wszystko jest podwójne i przeciwstawne. Z jednej strony chrześcijanie, z drugiej muzułmanie. Po jednej stronie Europa, z drugiej Azja. Armia obronna Rzeczpospolitej w Kamieńcu Podolskim i armia Imperium Osmańskiego w Chocimiu. Teraz to terytorium Ukrainy, ale kiedyś granice państw, gdzie odbyły się jedne z ważniejszych dla Europy bitew. To tutaj Polacy, Litwini i Kozacy Zaporowscy powstrzymywali napór potężnej Tureckiej armii. Broniąc wolności obywateli Rzeczpospolitej ale i całej Europy

Continue Reading

Nowogodni spontan cz. 4, czyli przedmurze chrześcijaństwa – Kamieniec Podolski

Kamieniec Podolski, miasto historycznie Polskie, jedna z najważniejszych twierdz kresów wschodnich. I chyba najciekawsze miasto które odwiedziłem podczas mojego nowogodniego spontanu po Ukrainie zachodniej. Warto je zobaczyć, warto je poznać, warto o nim chociaż poczytać. Czytajcie więc. Do miasta chyba najlepiej dostać się od strony Czerniowców. Skąd przejazd marszutką zajmie nam około półtorej godziny, a koszt to jakieś 40 hrywien. Kamieniec Podolski znajduje się w obwodzie Chmielnickim, ale tak naprawdę tuż przy granicy z obwodem Czerniowieckim. Ich naturalną granicą jest rzeka Dniestr. Po przekroczeniu granicy krajobraz bardzo się zmienia i można odnieść wrażenie że zbliżamy się do wyjątkowego miejsca, cóż …

Continue Reading

Fińska jazda bez trzymanki, czyli Finlandia zimą jest super!

    Finlandia Zimą? Nasza wariacka jazda trwała 4 dni, w ciągu których odwiedziliśmy 3 miasta, przejechaliśmy mnóstwo kilometrów, a temperatura spadła do mniej jak -30 stopni. Doborowe towarzystwo Sądeckiego Włóczykija i Szymona Podróżnika nie pozwoliło mi się nudzić. Harmonogram mieliśmy tak napięty że dziś dziwię się że udało nam się tyle zrobić.      Finlandia to jeden z tych krajów do których bardzo łatwo dostać się tanimi liniami, a ustrzelić tani bilet absolutnie nie należy do wyczynu (lot linią wizzair z Gdańska do Turku kosztował nas 98zł w obie strony). Problem teoretycznie zaczyna się na miejscu bo przecież wszystko jest kosmicznie …

Continue Reading

Nowogodni spontan cz. 1, czyli modne uzdrowisko – Truskawiec

Ostatnie dni roku 2015 postanowiłem spędzić gdzieś na jakieś eskapadzie. Naturalnym kierunkiem który przyszedł mi do głowy był wschód. Wahałem się między Ukrainą a Białorusią, wygrała ta pierwsza z jednego podstawowego powodu… brak Wiz. Jako że do samego momentu wyjazdu nie miałem pewności czy on wypali to i składanie papierów o wizę na Białoruś było bez sensu, pomijam już fakt że musiał bym się fatygować do Warszawy, a i koszta były by większe. Tak więc naturalna selekcja doprowadziła do prostego wyboru. Znając już kraj wiedziałem jakie miasto będzie moim głównym celem, tym bardziej że obiecywałem sobie je już bardzo dawno. …

Continue Reading

Umarł Król, niech żyje Król!!! – Czyli rok się kończy, rok się zaczyna… 2015/2016

          Zmiana ostatniej cyferki w roku to zawsze czas podsumowań, statystyk, wspomnień, postanowień i planów. U mnie nie będzie inaczej. Fakt że post jest trochę spóźniony, ale wytłumaczeniem jest że przełom roku spędziłem na Ukrainie i miałem inne uciechy niż pisanie posta podsumowującego ubiegły rok. Zatem zapraszam do skrótu z 2015… Krótkie przypomnienie roku 2015: Styczeń: Rok zacząłem od spontanicznego wyjazdu do Wilna, gdzie mogłem pożegnać mojego przyjaciela Dominika przed jego wyprawą hulajnogą przez Oman. Udało też wyskoczyć się na krótki wypad w Góry Opawskie, gdzie zdobyłem szczyt KGP – Biskupia Kopa. Luty: Podróżniczo działo się …

Continue Reading