Kurs Przewodnika Sudeckiego w SKPS Wrocław – półmetek

Dwa lata, tyle trwa kurs Przewodnika Sudeckiego. W ciągu tych dwóch lat, dwa razy w tygodniu wykłady i co dwa tygodnie wycieczka w góry. Wycieczka? Brzmi jak urlop w Złotych Piaskach, a prawda jest taka że to kawał ciężkiego do zgryzienia chleba. Czy nam jest jednak z tym źle? Jakby to powiedzieć, życie w trakcie kursu (i po nim pewnie też) staje się inne. Dlaczego? Odpowiedź za chwilę…

Continue Reading

Góry to nie tylko wyrypa, czasami warto dać na luz!

Czasami tak jest że w głowie pojawi się pewna myśl. Tak sobie w niej siedzi i dojrzewa, potem przychodzi odpowiedni moment i można pomysł zmienić w plan. Tak było i tym razem pojawiła się myśl, “a może by tak pojechać raz w góry i zamiast włóczyć się znowu po bezdrożach, po prostu odpocząć?”. Zamiast zdobywać szczyty można posiedzieć i na nie popatrzeć. Tak, czasami zdecydowanie trzeba sobie odsapnąć.

Continue Reading

Główny Szlak Sudecki w weekend cz.8, Przedgórze Paczkowskie i Góry Opawskie

Ostatni etap Głównego Szlaku Sudeckiego był dla nas bardzo wymagający. W teorii miał być jednym z najprostszych. Najpierw długo po płaskim, a potem tylko Góry Opawskie z jej najwyższym szczytem po stronie Polski (Biskupia Kopa 891 m n.p.m.) i jesteśmy w Prudniku przy kropce kończącej ponad 440 km wędrówki. Tak podpowiadała nam teoria, a w praktyce najdalej wysunięte pasmo Sudetów w Polsce pokazało nam pazur, a i Przedgórze Paczkowskie dało się we znaki. 

Continue Reading

Główny Szlak Sudecki w weekend cz.7, Masyw Śnieżnika i Góry Złote

Pamiętacie jeszcze o tym jak wspólnie z Angeliką przechodziliśmy na raty Główny Szlak Sudecki? Minęło kilka miesięcy od kiedy go ukończyliśmy, a posty nadal czekają. Czas to nadrobić, pora na siódmy odcinek GSSa. Tym razem szlak przeprowadzi nas przez Masyw Śnieżnika, potem przez Góry Złote aż do Przedgórza Paczkowskiego i samego Paczkowa. Etap zróżnicowany, ciekawy ale i dość trudny. Co tu dużo mówić spore odległości, wysokości i śnieg. Ruszamy?

Continue Reading

Kowadło, Góry Złote i Rudawiec, Góry Bialskie. 21 i 22/28 KGP

Korona Gór Polski, to marzenie? Plan? Czy jeszcze coś innego? Właściwie to już sam nie wiem, ale jedno jest pewne Kowadło (989 m n.p.m.) w Górach Złotych i Rudawiec (1112 m n.p.m.) w Górach Bialskich czyli 21 i 22 szczyty Korony Gór Polski zdobyte! To oznacza że zostało mi jeszcze tylko 6 szczytów. 4 w Karpatach, 1 w Górach Świętokrzyskich i 1 w Sudetach, czyli Ślęża, ta ostatnia jakieś 40km od mojego domu. Dlatego czeka aby być ostatnią, chciałbym ją zdobyć w gronie przyjaciół i celebrować kolejny zakończony projekt podróżniczy. 

Continue Reading

Główny Szlak Sudecki w weekend cz.6, Góry Orlickie i Góry Bystrzyckie

Ostatnim razem nie udało nam się przejść zaplanowanego odcinka po Głównym Szlaku Sudeckim, dlatego tym razem trzeba było dokończyć ostatni etap. Dość krótki, ale ciężko było by skończyć dalej niż w Długopolu, czas właściwie mieliśmy ale nie byłoby jak wrócić do Wrocławia. Najbliższy powrót dopiero po drugiej stronie Masywu Śnieżnika, dlatego postanawiamy zrobić teraz krótki odcinek z Kudowy Zdrój do Długopola Zdrój. Potem zaczniemy z Długopola, będziemy mogli przejść Masyw Śnieżnika i dalej!

Continue Reading

Główny Szlak Sudecki w weekend cz.5, Góry Sowie i Góry Stołowe

Trochę przerwy miałem opisywaniu tego przedsięwzięcia ale jednak mój czas też jest ograniczony. Etap piąty odbył się w sierpniu, na długi weekend, dobry czas aby nadrobić trochę kilometrów, jedna pech chciał że zmuszeni byliśmy skończyć wcześniej niż planowaliśmy. Dzień wcześniej i sporo bliżej niż chcieliśmy, bo plan optimum przewidywał że skończymy w Długopolu Zdrój, plan minimum zaś stawiał na Duszniki Zdrój, a że jak zwykle nam coś w GSSie nie wyszło, to dotarliśmy tylko do Kudowy Zdrój. Mimo wszystko pokonujemy Góry Sowie i Góry Stołowe!

Continue Reading

Główny Szlak Sudecki w weekend cz.4, Góry Kamienne i Góry Sowie

Jest czerwiec, więc czas na kolejny odcinek Głównego Szlaku Sudeckiego w weekend. Tym razem jednak ciut krócej bo tylko na dwa dni, a uściślając to wieczór i jeden dzień. W góry wyruszyliśmy dopiero w sobotę popołudniu. Najpierw musieliśmy dojechać do Wałbrzycha, aby potem przesiąść się w busa do Sokołowska gdzie skończyliśmy ostatnim razem. Niestety czasami naprawdę ciężko nam jest wygospodarować czas na górskie wędrówki, dlatego cieszymy się każdą chwilą na Głównym Szlaku Sudeckim.

Continue Reading

Główny Szlak Sudecki w weekend cz.3, Rudawy Janowickie i Góry Kamienne

Założenie naszego weekendowego przejścia przez Główny Szlak Sudecki przewidywało przynajmniej jeden weekend w miesiącu na szlaku. Na ten moment sytuacja wygląda następująco, zaczęliśmy w lutym, mamy maj i trzy weekendy za sobą. Tak naprawdę w kwietniu tylko nam się nie udało być na GSSie, ale uczciwie przyznam nie żałuję, bo dzięki temu mogliśmy powędrować trochę po magicznym Zakarpaciu na Ukrainie. Maj jednak przyniósł kolejny odcinek, a więc i kolejny post z Głównego Szlaku Sudeckiego. Zapraszam.

Continue Reading

Główny Szlak Sudecki w weekend cz.2, Karkonosze

Po ponad miesiącu przerwy udało nam się wyrwać na kolejny weekend w górach, drugi weekend na Głównym Szlaku Sudeckim. Żeby było uczciwie to wróciliśmy dokładnie w to samo miejsce gdzie skończyliśmy ostatnim razem. Ostatnio jednak Szklarska Poręba żegnała nas piękną pogodą mimo zimowej aury. Teraz przywitała deszczem, a potem było już tylko gorzej i trudniej, ale im więcej potu wylanego na szlaku tym większa satysfakcja z jego pokonania. Dla przypomnienia. Postanowiliśmy na raty, w wolne weekendy (które jest niestety bardzo ciężko wygospodarować) przejść Główny Szlak Sudecki, mierzący 440 km. Dla jednych szlak może być wymagających, dla innych mniej, a dla …

Continue Reading